Strona Główna arrow Polska Historia arrow Polskie lotnictwo w kampanii wrześniowej
Polskie lotnictwo w kampanii wrześniowej Drukuj
Image
Polskie lotnictwo, wbrew powszechnym stereotypom, nie zostało zniszczone na lotniskach 1 września. Tuż przed wybuchem kampanii, Polacy wycofali swoje najlepsze samoloty, na lotniska polowe w głębi kraju. Na lotniskach narażonych na bombardowania, pozostały tylko samoloty przestarzałe, samoloty będące w remoncie, część samolotów rezerwowych, ale w większości nieuzbrojone samoloty szkoleniowe. 1 września na lotniskach, Niemcy zniszczyli ok. 180 – 200 polskich samolotów, jednak spośród tych 180 - 200, tylko 10 było samolotami bojowymi.
Wojna powietrzna w kampanii trwała nieustannie od 1 września, aż do 5 października, a najbardziej zacięte walki przypadały na pierwszy i drugi tydzień wojny.
W ciągu całej kampanii wrześniowej, niemiecka Luftwaffe straciła 564 samoloty bojowe, z tego 285 zostało zniszczonych, a 279 uszkodzonych. Spośród tych 279 uszkodzonych samolotów, tylko ok. 40% nadawało się do naprawy.

Spośród 285 zniszczonych samolotów Luftaffe, ok. 130 - 150 zestrzelili polscy piloci, w tym 8 – 10 piloci bombowców, pozostałe 135 - 155 samolotów zostało zniszczonych przez polską obronę przeciwlotniczą, z powodu omyłkowego ognia Niemców, lub rozbiło się.

Polacy stracili 340 – 350 samolotów bojowych,  czyli 60% - 65% posiadanych, w tym ok. 120 myśliwców i ok. 130 bombowców. Z tego ok. 180 samolotów  to uszkodzenia i rozbicia. Niemieccy piloci zestrzelili ok. 70 samolotów, a niemiecka obrona przeciwlotnicza ok. 30.  Kolejne 35 samolotów zostało zniszczonych w wyniku omyłkowego ognia Polaków, głównie polskiej obrony przeciwlotniczej. Ponadto ok. 25 samolotów bojowych zostało utraconych na lotniskach, w wyniku bombardowań.

Rosjanie stracili w kampanii przeciw Polsce, od 17 września do 6 października, kolejne 20 samolotów, w tym 10 uszkodzonych i 10 zniszczonych.

Lotnictwo słowackie walczące ramię w ramię z Niemcami straciło najprawdopodobniej 2 lub 3 samoloty.

Należy pamiętać, że ochotnicy z Czechosłowacji, w liczbie ok. 1500 żołnierzy, walczyli też po stronie polskiej,  w tym ok. 1000 żołnierzy w Legionie Czechosłowackim, którego dowódcą był najwyższy rangą żołnierz czeski, znajdujący się w Polsce – Generał Broni, Lev Prchala. Po naszej stronie walczyli także piloci czechosłowaccy, jednak latali oni na polskich samolotach.

Po stronie polskiej walczyło ok. 190 lotników czeskich i słowackich, z czego 30 sierpnia, po ogłoszeniu mobilizacji, w szeregi naszego lotnictwa wcielono 93, a dalszych 97 oczekiwało na przydział.

Ogólnie polski personel lotnictwa wojskowego liczył 16 000 ludzi, w tym wielu pilotów. W lotnictwie bojowym, wyposażonym w ok. 540 samolotów, służyło ok. 1000 pilotów. Spośród ponad 500 samolotów bojowych, 176 było myśliwcami, a kolejne 163 bombowcami. Personel bojowego lotnictwa myśliwskiego liczył ok. 300 pilotów.

Piloci z Czechosłowacji, którzy walczyli po naszej stronie, nie latali jednak na samolotach bojowych, a jedynie na szkoleniowo - rozpoznawczych PWS-26 i RWD-8 i wielozadaniowych samolotach Potez XXV. Wielokrotnie jednak zasłużyli się w walce, obrzucając piechotę niemiecką granatami. Spośród 190 pilotów czechosłowackich walczących w polskim lotnictwie, aż 60 wchodziło w skład Czechosłowackiej Eskadry Rozpoznawczej, wyposażonej w 11 samolotów PWS-26 i RWD-8, a być może także w 4 czechosłowackie samoloty - 3 rozpoznawcze Letov S.328 i 1 lekki bombowiec Aero A.100, na których grupa ośmiu pilotów czechosłowackich, dotarła 7 czerwca 1939 roku, na lotnisko w Krakowie. Nie jest jednak pewne, czy te 4 czechosłowackie samoloty rzeczywiście pozostały w Polsce, czy też zostały odesłane z powrotem do sprzymierzonej z III Rzeszą Słowacji, lub na okupowane terytorium Czech.

Walki lotnicze w kampanii świadczą o niezwykłym bohaterstwie naszych pilotów i artylerzystów, którzy zadali wrogowi większe straty, mimo, że w większości dysponowali gorszym od Niemców sprzętem. My także ponieśliśmy olbrzymią ofiarę, na pewno większą pod względem procentowym.

Ogólne straty ludzkie wśród polskich pilotów lotnictwa bojowego, to ok. 250 zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli, w tym 88 zabitych. Straty wśród pilotów czechosłowackich walczących po naszej stronie, to 6 rannych, wielu wziętych do niewoli i 4 zabitych, trzech z nich zginęło na ziemi, podczas bombardowania Dęblina, a jeden zginął podczas nieudanego lądowania. Wielka część personelu lotnictwa, w tym ogromna liczba polskich pilotów lotnictwa wojskowego, w tym wielu z lotnictwa bojowego, przedostała się po zakończeniu kampanii do krajów sojuszniczych, w tym Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie potem walczyli w różnych kampaniach, przez całą wojnę.

Straty w personelu Luftwaffe to ponad 500 rannych, zabitych i zaginionych.

Większość polskich samolotów bojowych, które przetrwały walki, zostało do 21 września, ewakuowane do Rumunii, było to ok. 185 – 200 maszyn, prawie wszystkie zostały przejęte przez armię Rumunii. Samoloty lotnictwa wojskowego, zarówno bojowe, jak i niebojowe, które pozostały w kraju, zostały zdobyte przez Niemców, Rosjan lub Słowaków, a jego dalsze losy są bardzo różne. Część z naszych samolotów została z powodzeniem wykorzystana bojowo przez III Rzeszę oraz inne państwa Osi, a także przez ZSRR. Na froncie wschodnim, 10 bombowców PZL 37 „łoś” było długo wykorzystywane przez armię Rumunii i Bułgarii. Część przejętych polskich samolotów szkoleniowych, Niemcy wykorzystali jako cel, w ćwiczeniach dla pilotów myśliwców i artylerzystów.

1 października, w wojsku polskim służyło jeszcze 16 ostatnich samolotów, należących do Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie, nie były to jednak samoloty bojowe, lecz wielozadaniowe Potezy XXV, które z braku innych środków były używane jako bombowce.

Ostatni lot w kampanii wrześniowej, został wykonany przez jeden z Potezów XXV z SGO Polesie, dnia 5 października. Samolot obrzucał granatami zabranymi do kabiny pilota, niemiecką kolumnę ciężarówek, zabijając i raniąc kilku żołnierzy.

Najlepszym polskim asem myśliwskim w kampanii wrześniowej, był Stanisław Skalski, który zestrzelił samodzielnie 4 niemieckie samoloty, i jeszcze 2 współpracując z innymi pilotami.

Autor:
Piotr Kapuściński – „Domen”


Przedyskutuj ten artykuł na forum.0 postów)


Prawa Zastrzeżone © 2005-2012 DumnizPolski.pl Portal tworzony przez Dominus.net.pl
Portal dla Polek | Silniki prądu stałego |