W Pobierowie blisko morza
noclegi w ładnych domkach
letniskowych.
Logowanie
U zarania - "Król Północy"
„Mieszko, król Północy” – tak przedstawił naszego
pierwszego władcę, podróżnik i kupiec Ibrahim ibn Jakub, który dotarł
na Słowiańszczyznę ok. 965 roku. Samego Mieszka, ani jego kraju nie
widział, ale miał znakomitych informatorów. Pierwszym był cesarz Otton
I, który władał w Niemczech (zwanych wówczas Królestwem Wschodnich
Franków) i w Italii. Drugim był Bolesław – władca Czech. Ibrahim
należał do narodu żydowskiego, żyjącego w rozproszeniu, zarówno w
krajach islamskich, jak i chrześcijańskich. Przybył ze świata
muzułmańskiego, najpewniej z Kalifatu Kordoby w Hiszpanii, która od
roku 718 pozostawała pod panowaniem Arabów. Ibrahim znalazł się w
poselstwie kalifa do cesarza Ottona I. Na jego dworze wiele dowiedział
się o krajach słowiańskich: Czechach, do których się wkrótce udał,
państwie połabskich Obodrzyców i oczywiście o Polsce.
Dzięki spotkanym
w Magdeburgu posłom bułgarskim, usłyszał też o ich państwie – Carstwie
Bułgarii. Pominął natomiast Ruś Kijowską, co świadczy o tym, że z
pewnością podróżował z zachodu. Na wędrowcu, który naprawdę niejedno
widział, opowieści o państwie Polan rządzonym przez Mieszka,
obfitującym w płody rolne, zwierzynę i miód, wywarły ogromne wrażenie.
Zapisał:
„A co się tyczy kraju Mieszka (...), obfituje on w żywność, mięso, miód i rolę orną”
Największe zainteresowanie wzbudziła jednak w Ibrahimie ibn Jakubie drużyna „króla Północy”, pisał:
„Pobierane przez niego opłaty stanowią odważniki handlowe (chodzi o
monety lub złoto). Idą one na żołd jego mężów. Co miesiąc przypada
każdemu oznaczona ilość z nich (monet, pieniędzy).”
Ibrahimowi zaimponowała siła militarna drużyny Mieszka, zapisał:
„Ma on trzy tysiące Pancernych, podzielonych na oddziały, z których
setka znaczy tyle, co dziesięć setek innych wojów. Daje on tym mężom
odzież, konie, broń i wszystko, czego potrzebują”.
Powodzenie obrony
państwa zależało przede wszystkim od obrony grodów i przepraw
rzecznych, ale też nękania najeźdźców działaniami partyzanckimi. W te
działania zaangażowani byli głównie wojownicy spoza drużyny. W czasie
pokoju drużyna zapewniała pierwszym władcom Polski ochronę osobistą,
posłuch, i pełniła funkcje administracyjne i rządowe w najważniejszych
grodach kraju. Utrzymanie, obrona i rozbudowa młodego państwa wymagały
ogromnego wysiłku militarnego. Kolejny władca polski – Bolesław
Chrobry, jeszcze bardziej rozbudował drużynę, aby móc skutecznie
prowadzić swoje rozległe podboje i kontrolować tereny już podbite.