|
Jan Paweł Wielki |
|
|
Nadesłał Aleksandra Mucha
|
|
sobota, 18 marzec 2006 |
To był Poniedziałek, szesnastego października
1978 roku, plac św. Piotra. Słońce kryło się powoli za kopułą Michała
Anioła. Stu jedenastu członków kolegium kardynalskiego, miało wybrać
nowego papieża, po nagłym zgodnie Jana Pawła I. „ W niedzielę 15
października, rano i popołudniu z Kaplicy Sykstyńskiej dwa razy wydobył
się czarny dym. Znak, że nie wybrano jeszcze papieża.
W poniedziałek
rano oczekiwania ludzi, licznie zgromadzonych na placu św. Piotra, po
raz trzeci nie spełniają się. O zachodzie słońca plac znowu się
zapełnia. Niektórzy oceniają liczbę zgromadzonych na 50 tyś.,
inni na 70 do 100 tyś. Nastrój pełen napięcia odnosi się wrażenie
niemal dotykalne, że decyzja konklawe będzie pozytywna. Wreszcie
dym wydobywający się z Kaplicy Sykstyńskiej jest biały. Papież został
wybrany.” – relacjonowało wówczas watykańskie radio. A wszystko „w tym
mieście, Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i
szkoła się zaczęła, studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i
kapłaństwo się zaczęło.”
Właśnie tam – w podkrakowskich Wadowicach -
urodził się 18 maja 1920 roku Karol Wojtyła. Drugi syn Karola Wojtyły
seniora i Emilii z Kaczorowskich. Uczenie matematyki, fizyki, polskiego
nie sprawiały mu problemu, nawiązywał również szybko nowe przyjaźnie.
Uwielbiał piesze wycieczki i jeździć na nartach. Często grał w piłkę
nożną, z czym wiąże się jego przydomek, „Lolek Bramkarz”.
16 kwietnia 1929 roku, w wieku 45 lat, umiera jego
matka. „Moje lata dziecięce i chłopięce zostały wnet naznaczone utratą
osób najbliższych. Naprzód matki, która nie doczekała dnia mojej
Pierwszej Komunii Świętej.”- wspominał Jan Paweł II. Trzy lata później,
zarażony w szpitalu na szkarlatynę, brat Edmund. Od tej pory
pozostaje sam z ojcem. Uczęszczał do Państwowego Gimnazjum Męskiego
im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Już w tym wieku, według jego
katechetów, wyróżniała go także ogromna wiara. W pierwszej klasie ks.
Kazimierz Figlewicz zachęcił go do przystąpienia do kółka
ministranckiego, którego stał się prezesem. Chciał nawet, aby Karol
został księdzem, ten miał już inne plany na przyszłość. Zafascynowany
teatrem (podczas nauki w gimnazjum występował w przedstawieniach Kółka
Teatralnego) i literaturą pragnął studiować na Uniwersytecie
Jagiellońskim w Krakowie.  Czas od października 1938 do lutego 1941 roku
to okres wytężonej nauki Karola na studiach, spotkań grupy literackiej,
a także tworzenia własnej poezji. Dnia 18 lutego 1941 roku po
długiej chorobie zmarł ojciec Karola. „Z tym to okresem” - wspomina po
latach – „łączy się zasadnicza decyzja w sprawie mojego powołania.
Stało się dla mnie jasne, że Chrystus powołuje mnie do kapłaństwa.
Stało się to jasne stopniowo w okresie pomiędzy śmiercią Ojca, a
jesienią 1942 roku".
Wojna odebrała Karolowi możliwość kontynuowania studiów, zaczął więc
pracować jako pracownik fizyczny w zakładach chemicznych Solvay.
Początkowo od jesieni 1940 przez rok w kamieniołomie w Zakrzówku, a
potem w oczyszczalni sody w Borku Fałęckim. W tym okresie Karol związał
się też z organizacją podziemną "Unia", powiązaną ze środowiskiem
katolickim, która starała się między innymi ochraniać zagrożonych
Żydów. Został również jednym z współorganizatorów, aktorów i pierwszych
reżyserów konspiracyjnego Teatru Rapsodycznego w Krakowie.
Niespodziewanie w czasie jednej z prób Karol oświadczył przyjaciołom,
że zamierza studiować teologię. W 1942 roku wstąpił do konspiracyjnego
Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie i jednocześnie
rozpoczął studia na tajnym Wydziale Teologii Uniwersytetu
Jagiellońskiego.
1 listopada 1946 roku kardynał Adam Stefan
Sapieha wyświęcił Karola Wojtyłę na księdza, 2 listopada neoprezbiter
odprawił Mszę św. prymicyjną w krypcie św. Leonarda w katedrze na
Wawelu. 15 listopada Karol Wojtyła wraz z klerykiem Stanisławem
Starowieyskim poprzez Paryż wyjechał do Rzymu, aby kontynuować studia
na uczelni Instituto Internazionale Angelicum (teraz Papieski
Uniwersytet w Rzymie). Po powrocie – ksiądz Karol otrzymał swoją
pierwszą „kościelną posadę” i został wikariuszem parafii Niegowić w
powiecie bocheńskim, a po roku – w parafii Św. Floriana w Krakowie.
W wieku 38 lat ksiądz Karol Wojtyła został
konsekrowany przez papieża Piusa XII na biskupa i tym samym został
najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Od 13 stycznia 1964 roku
przyszła głowa Kościoła katolickiego została ordynariuszem,
arcybiskupem metropolitą krakowskim, a trzy lata później – 26 czerwca
1967 roku otrzymała kapelusz kardynalski. W 1969 roku Karol Wojtyła
został nowym wiceprzewodniczącym Episkopatu Polski i członkiem trzech
watykańskich kongregacji, m.in. Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich.
liczne zagraniczne podróże, jakie odbywa, sprawiają, że gdy w
październiku 1978 roku zbiera się konklawe, kardynał Wojtyła jest już
osobistością znaną w Kolegium Kardynalskim.
We wrześniu 1978 roku nieoczekiwanie umarł
papież Jan Paweł I w Stolicy Apostolskiej pojawiły się głosy, że jego
następcą będzie duchowny zza granicy. 16 października 1978 roku - o
godzinie 18:44 ogłoszono wynik wyboru. Na balkon wychodzi kardynał
Wojtyła, pozdrawia tłum i przemawia po włosku: „Przybywam z dalekiego
kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i
tradycji chrześcijańskiej”. Rozpoczyna się jeden z największych
pontyfikatów w historii rzymskiego Kościoła. Był papieżem przez 26 i
pół roku (9665 dni). Nie zapomniał o swoich rodakach. „Polska – to imię
nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas
wszystkich kosztuje. (…) To, co kosztuje, właśnie stanowi wartość” –
wygłosił do Polaków w Częstochowie. W 2002 (osiemnastego sierpnia) roku
po zakończeniu Mszy św. na krakowskich Błoniach, gdy zgromadzeni
zaśpiewali "Barkę", papież zwrócił się do wiernych tymi słowami.
"Chciałem powiedzieć, na zakończenie, że właśnie ta oazowa pieśń,
prowadziła mnie z Ojczyzny przed 23 laty. Miałem ją w uszach, kiedy
słyszałem wyrok konklawe, i z nią, z tą oazową pieśnią nie rozstawałem
się przez te wszystkie laty. Była jakimś ukrytym tchnieniem Ojczyzny,
była też przewodniczką na różnych drogach Kościoła i ona przyprowadzała
mnie wielokrotnie tu - na krakowskie Błonia, pod Kopiec Kościuszki.
Dziękuję ci, pieśni oazowa."
Zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37 w
Watykanie w wieku 84 lat. Na wieść o śmierci Jana Pawła II rozdzwoniły
się dzwony rzymskich kościołów. Wielu spośród 60 tys. zgromadzonych na
Placu św. Piotra ludzi otwarcie płakało. A jednak są chwile, w których
się Anioł schyla i do serca szepce, że szczęście jest blisko..".
Mieliśmy to szczęście, że zawsze Był z nami. Gdy byliśmy w
potrzebie nigdy nas nie zawiódł, zawsze służył pomocą, dobrym słowem i
modlitwą. W naszych sercach był, jest i będzie…
Przedyskutuj ten artykuł na forum.0 postów)
|
|
|