|
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 1974 roku |
|

Finały X jubileuszowych Mistrzostw Świata odbywały się
w 70 lecie FIFA. Po zdobyciu przez Brazylię "Złotej Nike" na własność
walczono już o nowy puchar "FIFA World Cup" autorstwa Silvia Gazzanigi.
Nie ma on już charakteru nagrody przechodniej.
Zwycięzcy otrzymują
tylko jego kopię, a poprzedni triumfatorzy (poza Brazylią) uzyskali
duplikaty Pucharu Rimeta z boginią zwycięstwa Nike. Choć nie zgodzono
się na zwiększenie liczby finalistów, zmieniono nieco formułę
wprowadzając rozgrywki grupowe także w II rundzie co zwiększyło liczbę
gier.
W eliminacjach padł rekord zgłoszeń (99), lecz wycofało się 7 drużyn. O
kolejności przy równej ilości punktów decydowała już różnica bramek,
ale i tak doszło do baraży. Najbardziej zacięta rywalizacja miała
miejsce w I grupie europejskiej, gdzie trzy zespoły miały po 8 punktów
- Węgry odpadły różnicą bramek, a o awansie decydował baraż
Szwecja-Austria 2:1. Także Holandia miejsce w finale zawdzięczała
znacznie lepszej różnicy goli niż mieli Belgowie, choć w bezpośrednich
grach obyło się bez bramek. Natomiast Chile awansowało, gdy po 0:0 w
Moskwie ZSRR odmówił gry na Estadio Nacional w Santiago, gdzie junta
gen. Pinocheta urządziła więzienie.
Największą sensację w eliminacjach sprawiła Polska. Mistrzowie
olimpijscy zaczęli od fatalnego startu 0:2 z Walią, lecz później
pokonali w Chorzowie Anglików 2:0 (pierwsza ich porażka w
eliminacjach!), potem 3:0 Walijczyków i wygrali na Wembley wojnę nerwów
remisując 1:1, co pozwoliło im wyjechać na niemieckie boiska. Słynną
bramkę Anglikom strzelił Jan Domarski w 57. minucie.
Polacy trafili do grupy D z Argentyną, Włochami i Haiti. Polacy
sprawili wielką niespodziankę wygrywając 15 czerwca z Argentyną
3:2, 19 czerwca z Haiti 7:0 i 22 czerwca z Włochami 2:1. Tym
samym utytułowani Włosi zakończyli swój udział w turnieju.
W drugiej rundzie reprezentacja Polski została umieszczona w grupie 2
wraz z Jugosławią, RFN i Szwecją. Polacy wygrali z Szwecją 1:0,
Jugosławią 2:1 i przyszło im się zmierzyć z reprezentacją RFN w walce o
finał. Mecz pomiędzy Polską a RFN odbywał się w fatalnych warunkach.
Przed meczem nad stadionem Waldstadion we Frankfurcie nad Menem
przeszła ulewa. Boiska mimo starań organizatorów nie udało się
całkowicie osuszyć. Piłka w czasie meczu zachowywała się
nieprzewidywalnie. Raz po raz piłka zatrzymywała się w kałużach. W tych
warunkach więcej szczęścia mieli gospodarze wygrywając 1:0 po trafieniu
niezawodnego Gerda Müllera. Mecz ten przeszedł do historii piłki nożnej
jako "Mecz na wodzie".
W meczu o 3. miejsce Polska zmierzyła się z
Brazylią. Drużyna Polska prowadzona przez Kazimierza Górskiego pokonała
Brazylię 1:0 (0:0), a jedyną bramkę w tym meczu zdobył Grzegorz Lato w
75. minucie meczu. Grzegorz Lato został królem strzelców z 7 bramkami
na koncie.
Turniej wygrali piłkarze gospodarzy pokonując w finale Holandię 2:1.
Dla Holandii gola strzelił Neeskens z rzutu karnego w 2. minucie.
Bramki dla RFN zdobyli Breitner (25. minuta, karny) oraz Müller (43.
minuta).
{mosgoogle} Autor: Paweł Majchrzak
Przedyskutuj ten artykuł na forum.2 postów)
|
|
|