|
Polscy Kibice na Mundialu |
|

Przed mundialem całe Niemcy, a zwłaszcza niemiecka policja z
obawą oczekiwała polskich kibiców, którzy mieli przyjechać na
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. W telewizji można było zobaczyć jak
stróże prawa przygotowują się do mistrzostw w inscenizowanych walkach z
osobnikami przebranymi w polskie barwy narodowe.
Innym aspektem przedmundialowym, który odbił się w kraju szerokim echem
jest postawa kibiców (choć może lepszą nazwą byłoby obserwatorów) w
czasie meczu na Stadionie Śląskim z Kolumbią. Gwizdy, kibicowanie
przeciwnikom, wyzwiska w stronę polskich piłkarzy to obraz tyleż
smutny, co żenujący. Gdzie się podziało słynne "czy wygrywasz, czy
nie...." i "jesteśmy z wami" ? To pytanie zadawało sobie wielu
telewidzów obserwujących postawę "niedzielnych kibiców" w Chorzowie.
Wydawałoby się, że tylko rewelacyjna postawa polskich piłkarzy może nas
uratować od wstydu przed światowym środowiskiem piłkarskim. Polscy
kibice albo mieli być prowodyrami burd, albo przykładem najgorszych
sympatyków swojej drużyny.

Jednak stało się zupełnie inaczej. Mimo nie najlepszej postawy wybrańców
Janasa Polacy tłumnie i dzielnie wspierali Naszych- czy to na
stadionie, czy pod telebimami. Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony
jeżeli chodzi o kibicowanie, dzięki temu mimo niewyraźnej postawy
piłkarzy, Polska została zauważona na tych mistrzostwach. Wielki,
nowoczesny stadion, wypełniony po brzegi w kolorach białym i czerwonym
to piękny widok. Miejmy nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy mieli
okazję go oglądać, również w naszym kraju.
Sam również udałem się wspierać naszych na teren "wroga" i pojechałem
do Berlina by pod Bramą Brandenburską poczuć atmosferę mistrzostw przy
okazji meczu z Niemcami. Polscy kibice stawili się licznie, mimo że
mecz odbywał się w odległym Dortmundzie. Śpiewali, kibicowali, bawili
się. Sądzę, że większość obecnych tego wieczoru Niemców oprócz bramki w
ostatnich sekundach zapamięta także postawę polskich kibiców.

|
|
|